Naciśnij enter aby zobaczyć wyniki, lub ESC aby wyjść

List motywacyjny krok po kroku część 2

Pierwszy akapit ma charakter czysto informacyjny. Przekazujemy w nim informacje o preferowanym stanowisku oraz skąd dowiedzieliśmy się o naborze. Nie stosujmy przy tym żadnych pochlebstw ani określników odnoszących się do przyszłego pracodawcy. Nie piszmy o ?wspaniałej ofercie? bądź ?ciekawej ofercie?, gdyż może to zostać dwuznacznie odebrane.
Ta część jest bodaj najistotniejsza i najbardziej rzuca się w oczy. W treści właściwej pisma pracownik mówi o swoich umiejętnościach, doświadczeniu i indywidualnych predyspozycjach do wykonywania zawodu. Napisanie tej części listu motywacyjnego wymaga podjęcia dokładniejszych studiów nad profilem firmy i swoistego rekonesansu. Przyszły pracownik musi wiedzieć, jakie będą jego obowiązki w przyszłości i poprawnie umotywować swoje kompetencje zawodowe. Warto posługiwać się przy tym niebanalną argumentacją, odchodzić od utartych związków frazeologicznych i wyszukiwać talenty, które nie są dostrzegalne na pierwszy rzut oka. Pracodawca chce poczuć się zaskoczony kompetencjami zawodowymi swojego pracownika i wiedzieć, że dobrze lokuje kapitał. Nie bójmy się kontrowersji i wyjścia poza schematy- pracodawca musi zapamiętać nasze nazwisko.
W kolejnej części opiszmy siebie. Zrezygnujmy jednak ze wszelkich, prywatnych wstawek. Co kogo obchodzi, czy mamy psa, kota, słuchamy muzyki klasycznej, czy też tańczymy sambę? Przekaz informacyjny winien być dostosowany do wymagań odbiorcy i odpowiadać na pytania, które być może mu się nasuwają. Przekazujmy zatem informacje z naszego życia, które są w jakiś sposób związane z naszą przyszłą pracą. Opisujmy siebie w kontekście wykonywania danej profesji. Bądźmy przy tym profesjonalni i nie dajmy się ponieść uczuciom.
Zakończenie. W końcowej fazie listów wyraźmy naszą chęć skontaktowania się z rekrutującym. Nie róbmy tego jednak w sposób nachalny. W żadnym przypadku nie zamieszczajmy informacji, że oddzwonimy albo, co gorsza, stawimy się osobiście do biuro o wybranej przez nas godzinie. Żaden pracodawca nie będzie zadowolony, jeżeli ktoś wejdzie mu do biura w godzinach pracy i zechce rozmawiać o swojej przyszłości zawodowej. Pamiętajmy, że mniej znaczy więcej.